piątek, 29 stycznia 2016

Koniec tygodnia, ależ to zleciało.

Nawiązując do poniedziałkowego posta, pracy fizycznej c.d.. Już od jakiegoś czasu nosiliśmy się z zamiarem, aby dokonać wyburzenia naszego domku który to do tej pory, czyli przez 10 lat, ratował nam życie. I oto nastąpił ten moment.
                                      Tak to wyglądało

                                      

                                  Mróz dał się we znaki


 
                                   Nie było łatwo




                                  Wszystko sami

                                Zapakowany i w drogę

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz